zarośla

Rozśmieszasz mnie opowieściami przy podlewaniu kwiatów

Jego twarz była zielona. We flanelowej koszuli
wyglądał jak ogrodnik zakrywający światło
wędrujących gwiazd. Mój dziecięcy sen, łąki
Connemary, świąteczne orzechy i zamarznięte
pola torfowe. Spadające owoce cisów.
Uległy metamorfozie, westchnieniom.
Zaczynamy od nowa, pragniemy,
jakbyśmy wypełniali pustkę po czymś ważnym.
Ukrywamy się w dłoniach albo za widnokręgiem.
Odrzucam kołdrę, tracę ostrość, przebiegam dno oceanu,
nie mam dostępu do kilku przepakowanych tobołków.
Uciekam w miejsce, gdzie do niedawna
mieszkali ludzie. Budynki stoją na grzbietach.
Zadaję pytania, dlaczego rozszarpane
wiatrem dachy sprawiają ból. Wróciłam, kończy się lato,
najszybciej brązowieją jakieś rzeczowniki.
Nasiąkam zapachem, niechęcią podobną do dzikiego
ptactwa, wymieniam ich imiona, szukam szlaków,
którymi odlecą. Uśmiechasz się, ale czy możesz mi uwierzyć?

Małgorzata Południak Pierwszy Milion Nocy​

IMG_0497 IMG_0499 IMG_0502 IMG_0503 IMG_0504 IMG_0505 IMG_0507 IMG_0509 IMG_0510 IMG_0512 IMG_0513 IMG_0517 IMG_0519

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s